3.03.2026 r. – 14 rocznica katastrofy kolejowej pod Szczekocinami

W 14. rocznicę katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, oddajemy jak co roku  hołd ofiarom jednego z najboleśniejszych wydarzeń w historii polskiej kolei. Jako przedstawiciele i członkowie Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce stanęliśmy w miejscu tragedii, by oddać hołd pamięci tym, którzy zginęli – pasażerom i kolejarzom na służbie.

Pamięć ta pozostaje dla nas żywym zobowiązaniem do nieustannej walki o bezpieczeństwo na kolei.
Tegoroczne obchody odbywały się w szczególnym kontekście – kilka dni po wystąpieniu Prezydenta ZZM Leszka Miętka w Sejmie, w którym padły słowa o „polityce sabotażu systemu kolejowego”. W Szczekocinach, w tak tragicznym miejscu wybrzmiewały one szczególnie mocno, przypominając, do czego prowadzą błędy systemowe, brak dialogu z praktykami kolei oraz presja wskaźników ponad bezpieczeństwo.
Od lat podkreślamy, że wnioski ze Szczekocin pozostają aktualne. Wskazujemy na przeciążenie systemu, ignorowanie sygnałów o zagrożeniach i marginalizowanie głosu pracowników operacyjnych. Bezpieczeństwo ruchu kolejowego nie może być podporządkowane punktualności ani rachunkowi ekonomicznemu.

Obchody miały dla nas wymiar pamięci, ale i ostrzeżenia. Prawdziwym uczczeniem ofiar jest odpowiedzialne zarządzanie koleją, inwestycje w bezpieczeństwo i realny dialog z praktykami. Tragedia pod Szczekocinami nie może być tylko historią – jej lekcja musi pozostać fundamentem decyzji, aby nigdy więcej się nie powtórzyła. W walce o to nasz związek nie złoży broni nigdy.

3 marca, wspominając ofiary tragicznej katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, pamiętamy nie tylko o pasażerach, którzy stracili życie, ale również o tych, którzy tego dnia byli na służbie – o naszych kolegach, maszynistach. W rocznicę tego bolesnego wydarzenia odwiedziliśmy cmentarze w Warszawie oraz w Szczecinie, gdzie spoczywają nasi Koledzy. Na Ich grobach zapłonęły znicze i zostały złożone kwiaty – w ciszy, skupieniu i z poczuciem wspólnoty zawodowej, która nie przemija.

Pamięć o Nich jest dla nas zobowiązaniem. Zobowiązaniem do nieustannej walki o najwyższe standardy bezpieczeństwa, o godne warunki pracy i o system kolejowy, w którym nadrzędną wartością jest życie człowieka – zarówno pasażera, jak i pracownika.

Cześć Ich pamięci.

Posiedzenie Rady Krajowej ZZM

27 lutego 2026 r. w siedzibie Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Krajowej ZZM.

Podczas obrad omówiono kluczowe kwestie związane z bieżącą sytuacją w sektorze kolejowym oraz działaniami Związku w nadchodzącym okresie.

Porządek obrad obejmował w szczególności:

🔹 nadchodzące wybory przedstawicieli pracowników do Rad Nadzorczych spółek: PKP Intercity S.A., PKP CARGO S.A. w restrukturyzacji oraz Polregio S.A.;
🔹 działania ZZM wobec zgłaszanych zagrożeń w sektorze kolejowym oraz brak reakcji Ministerstwa Infrastruktury;
🔹 plany prac w ramach Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego, mobilizujących środowisko kolejowe do ewentualnych przyszłych działań protestacyjnych;
🔹  konkretne przypadki naruszeń bezpieczeństwa  – jako istotne argumenty w dialogu z decydentami w świetle ostatnich wydarzeń w kraju i za granicą

Rada Krajowa ZZM przyjęła uchwałę upoważniającą Prezydenta ZZM do podjęcia decyzji o ewentualnym rozpoczęciu akcji protestacyjnej w ramach działań Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego ✊

Po wyczerpaniu porządku obrad i omówieniu spraw różnych posiedzenie Rady Krajowej zostało zakończone.

Z prac Sektorów ZZM

W siedzibie ZZM w Warszawie w ostatnim tygodniu lutego br. odbyły się posiedzenia sektorów: Przewozów Towarowych, Pasażerskich oraz Spółek Samorządowych z udziałem Prezydium Związku. Obrady koncentrowały się na kluczowych wyzwaniach branży kolejowej i sytuacji spółek: PKP CARGO, PKP Intercity i Polregio. W sektorze towarowym omówiono m.in. działania ZZM wobec wypowiedzenia ZUZP w PKP CARGO oraz kwestie bezpieczeństwa, w tym apel o zgłaszanie naruszeń poprzez dedykowaną skrzynkę Związku. Podczas spotkania z Prezesem PKP CARGO w restrukturyzacji Zbigniewem Prusem dyskutowano o strategii naprawczej spółki, sytuacji pracowników i współpracy ze stroną społeczną.

Sektor Pasażerski zarekomendował Daniela Biernacika na kandydata ZZM do Rady Nadzorczej PKP Intercity, a Sektor Spółek Samorządowych poparł kandydaturę Sławomira Centkowskiego do RN Polregio. Omawiano także konkurencję na rynku przewozów, sytuację Polregio oraz relacje z Ministerstwem Infrastruktury. ZZM zapowiada dalsze działania w obronie bezpieczeństwa i miejsc pracy.

Leszek Miętek na Komisji Infrastruktury: „To jest polityka sabotażu systemu kolejowego!”

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury 25 lutego 2026 roku, głos zabrał m.in. Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce (ZZM), Leszek Miętek.

Wystąpienie miało miejsce w trakcie debaty dotyczącej problemów z punktualnością pociągów oraz skali odwołań połączeń w ostatnich miesiącach. Miętek jasno wskazał, że obecna sytuacja nie jest efektem sezonowych trudności czy chwilowej niesprawności systemu.

To konsekwencja obecnego modelu zarządzania.

Prezydent ZZM podkreślił, że kolej postrzegana jest obecnie niemal wyłącznie przez pryzmat pieniędzy, wydatków, wskaźników i tabel. Brakuje zrozumienia realnej praktyki prowadzenia ruchu kolejowego oraz dialogu z pracownikami operacyjnymi – tymi, którzy każdego dnia dźwigają na swoich barkach odpowiedzialność za bezpieczeństwo na całej sieci.

– Jeżeli jeździ się bez rezerw i wykorzystuje przepustowość do granic możliwości, rzeczywistość kolejowa to weryfikuje – zaznaczył.

📊 Punktualność kosztem bezpieczeństwa

Leszek Miętek podkreślił wyraźnie, że punktualność jest oczywistą wartością i nikt w środowisku kolejowym tego nie neguje. Można wymagać wysokiej punktualności wówczas, gdy system jest stabilny, posiada rezerwy, a infrastruktura jest utrzymywana i modernizowana w sposób gwarantujący bezpieczeństwo. Obecnie jednak – jak wskazał – mamy do czynienia z sytuacją odwrotną.

– Zamiast budować odporność systemu, wprowadzono presję na wskaźniki, która w praktyce oznacza nadmierną eksploatację infrastruktury i taboru – wyjaśnił.

Prezydent ZZM odwołał się również do danych Urzędu Transportu Kolejowego, zwracając uwagę na wzrost liczby zdarzeń przy wsiadaniu i wysiadaniu podróżnych. W jego ocenie jest to sygnał ostrzegawczy pokazujący, że system funkcjonuje na granicy bezpieczeństwa.

– Trzeba wiedzieć, jak funkcjonuje system kolejowy, żeby go prowadzić w taki sposób, aby polska kolej jeździła i jeździła bezpiecznie. – podkreślił.

 Presja i zaniedbania doprowadzą do katastrofy!

– Jedziemy scenariuszem hiszpańskim! – ostrzegł Leszek Miętek.

Prezydent ZZM przypomniał, że przed tragiczną katastrofą w Hiszpanii tamtejsi maszyniści wielokrotnie informowali o zagrożeniach bezpieczeństwa. Sygnalizowali przeciążenie systemu, ignorowanie sygnałów operacyjnych oraz brak realnej reakcji na zgłaszane nieprawidłowości. 

Wskazał, że dochodzi do sytuacji, w których – mimo informacji od maszynistów o uszkodzeniach infrastruktury – ruch prowadzony jest dalej. Bez obniżenia prędkości, przy normalnym rozkładzie jazdy. W jego ocenie jest to przykład niebezpiecznej logiki zarządzania, w której utrzymanie wskaźników i realizacja rozkładu stawiane są wyżej niż elementarne zasady ostrożności, co może doprowadzić do tragicznych konsekwencji.

Prezydent ZZM podkreślił, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo ruchu kolejowego ma charakter jednoznaczny i personalny, ponosi ją podsekretarz stanu odpowiedzialny za kolej Piotr Malepszak. Zaznaczył również, że w tej sprawie skierował do resortu infrastruktury pisemne stanowisko, na które do tej pory nie otrzymał odpowiedzi.

Leszek Miętek zwrócił także uwagę na przypadki podnoszenia prędkości na liniach o niskiej jakości technicznej bez równoległych inwestycji infrastrukturalnych oraz na presję wywieraną na pracowników operacyjnych.

– Wysiłkiem państwa miliardy złotych trafiają na kolej. Ale przez taki model zarządzania i takie decyzje operacyjne system jest „wpychany” w obszar realnego ryzyka – wskazał.

Na zakończenie Leszek Miętek podkreślił, że środowisko kolejowe robi wszystko, aby do katastrofy nie dopuścić.

– My, kolejarze, widzimy te zagrożenia i działamy każdego dnia tak, aby do tragedii nie doszło. Ale nie da się w nieskończoność bronić systemu przed skutkami błędnych decyzji – zaznaczył.

– To jest polityka sabotażu systemu kolejowego! Bo wysiłkiem państwa miliardy „idą” na kolej, ale przez takie zarządzanie, przez taką presję na kolejarzy, przez takie niemądre likwidowanie ograniczeń prędkości bez inwestycji, przez podnoszenie prędkości pociągów na słabej jakości liniach kolejowych… To wszystko prowadzi do absurdu! – skonstatował Prezydent ZZM.

 

Wypowiedź Prezydenta ZZM do obejrzenia na FB.

 

🚨 Zanim będzie za późno… Nie idźmy hiszpańską drogą!

W Hiszpanii doszło niedawno do tragicznej katastrofy kolejowej. Życie straciło 46 osób, prawie 300 odniosło obrażenia, wiele ofiar pozostaje w stanie krytycznym.

Maszyniści i inni pracownicy operacyjni od lat zgłaszali zagrożenia i bili na alarm. Wszystkie sygnały ignorowano, a opinia publiczna i związki zawodowe słyszały zapewnienia: „wszystko jest w najlepszym porządku”.

Tymczasem przewodniczący hiszpańskiego związku maszynistów SEMAF mówi wprost – to była katastrofa, której można było zapobiec, gdyby tylko ktoś nas posłuchał.

Ostrzegamy! W Polsce dzieje się dokładnie to samo!

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce od bardzo dawna wzywa ministra odpowiedzialnego za kolej, pana Piotra Malepszaka, do pilnych działań w obszarze poprawy bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Wskazujemy na poważne usterki, nieprawidłowości, braki i systemowe ryzyka.

Nasza petycja w tej sprawie, złożona na ręce podsekretarza stanu Piotra Malepszaka jeszcze podczas pikiety w listopadzie 2024 roku, pozostała bez poważnej reakcji. Tak samo zresztą jak pozostała korespondencja w tej sprawie. Nie pomogły również nasze interwencje podczas spotkań Trójstronnego Zespołu do spraw Kolejnictwa. Dostajemy wyłącznie wymijające, urzędowe odpowiedzi.

To jest zaklinanie rzeczywistości dokładnie według hiszpańskiego modelu! Czy w Polsce też musi wydarzyć się potężna tragedia, a po niej strajk generalny na kolei, aby po stronie rządowej doszło do opamiętania?!

Leszek Miętek, Prezydent ZZM, apeluje do władz – nie idźmy hiszpańską drogą! Usiądźmy do stołu, wynegocjujemy i podpiszmy dokument zobowiązujący stosowne instytucje do pilnych działań, zanim będzie za późno.

Nie możemy dopuścić do podobnej tragedii w Polsce!

Wzywamy władze do poważnej i adekwatnej reakcji w obliczu zagrożeń, o których Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce od dawna informuje!

link do filmu na kanale youtube :

 

Hiszpania: Presja związków wymusiła miliardowe inwestycje w bezpieczeństwo na kolei

W Hiszpanii doszło do zawarcia porozumienia pomiędzy rządem a związkami zawodowymi sektora kolejowego, które przewiduje istotne zmiany w zakresie bezpieczeństwa, utrzymania infrastruktury, zatrudnienia oraz organizacji pracy. To efekt bezprecedensowej mobilizacji pracowników kolei po gigantycznej katastrofie kolejowej na początku roku oraz serii następujących po niej wypadków i incydentów. Porozumienie zostało podpisane dopiero po wszczęciu strajku generalnego.

Porozumienie przewiduje bardzo istotne zmiany w zakresie bezpieczeństwa, utrzymania infrastruktury, zatrudnienia oraz organizacji pracy w sektorze transportu kolejowego. Ustalenia te są bezpośrednim efektem olbrzymiej mobilizacji związkowej i zapowiedzianego, częściowo zrealizowanego, strajku maszynistów oraz innych pracowników kolei, a także narastającej presji społecznej po gigantycznej katastrofie na początku stycznia oraz serii następujących po niej wypadków i groźnych incydentów.

Związkowcy podkreślają, że katastrofa była rezultatem wieloletniego, systemowego lekceważenia ostrzeżeń dotyczących pogarszającego się stanu bezpieczeństwa systemu kolejowego. Dopiero zdecydowane działania pracowników, w tym jednodniowy strajk generalny w sektorze i zademonstrowana gotowość do długotrwałego strajku, doprowadziły do podjęcia realnych zobowiązań po stronie rządu oraz szefostwa spółek odpowiedzialnych za infrastrukturę i przewozy.

Na polityków działa tylko strajk?

Centrale związkowe w Hiszpanii reprezentujące maszynistów i pracowników kolei zapowiedziały strajk na dni 9–11 lutego 2026 roku, wskazując na brak porozumienia z rządem w sprawach bezpieczeństwa ruchu kolejowego, organizacji systemu oraz warunków pracy. Negocjacje z Ministerstwem Transportu i Zrównoważonej Mobilności oraz spółkami kolejowymi prowadzone były w dniach 4–9 lutego, jednak, nie przyniosły one rozstrzygnięć.

9 lutego akcja strajkowa została zatem podjęta. Jeszcze tego samego dnia strony wróciły do rozmów, które tym razem zakończyły się podpisaniem porozumienia obejmującego pakiet inwestycji, zmian organizacyjnych i regulacyjnych. W związku z przyjęciem tych ustaleń związki zawodowe zdecydowały się odstąpić od strajku 10 i 11 lutego, podkreślając, że zawieszenie protestu było możliwe wyłącznie dlatego, że rząd został zmuszony do bardzo konkretnych, wiążących zobowiązań.

Historyczne porozumienie

Podpisane porozumienie obejmuje pakiet rozwiązań, które mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo funkcjonowania kolei oraz warunki pracy w całym sektorze. Kluczowym elementem jest zwiększenie nakładów na utrzymanie infrastruktury kolejowej do poziomu 1,8 mld euro, co ma zostać zrealizowane w ramach wieloletnich umów finansowych. Równolegle przewidziano utworzenie 3 650 nowych miejsc pracy w spółkach infrastrukturalnych i przewozowych, traktując zatrudnienie jako element systemu bezpieczeństwa, a nie wyłącznie koszt.

W obszarze regulacji zaś uzgodniono zmiany dotyczące czasu pracy maszynistów, w tym wliczanie krótkich przerw do rzeczywistego czasu prowadzenia pociągu, a także stworzenie skoordynowanego systemu zgłaszania ryzyka przez pracowników i protokoły procedowania takich sygnałów. Powołane mają zostać struktury stałej współpracy w zakresie bezpieczeństwa, z udziałem reprezentatywnych organizacji związkowych oraz zespoły zajmujące się m.in. ograniczeniami prędkości i reagowaniem na zagrożenia meteorologiczne. Porozumienie zakłada ponadto wzmocnienie utrzymania realizowanego własnymi siłami – zarówno po stronie zarządcy infrastruktury, jak i przewoźników – obejmujące zwiększenie zatrudnienia, rozwój zaplecza technicznego oraz stopniowe ograniczanie podwykonawstwa w obszarach kluczowych dla bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Wzmocniona ma zostać również państwowa agencja nadzorcza odpowiedzialna za bezpieczeństwo kolei.

Zaniedbania infrastruktury i wynikające z nich deficyty bezpieczeństwa były wcześniej wielokrotnie sygnalizowane przez maszynistów i pracowników kolei, jednak dopiero eskalacja zagrożeń oraz realna groźba paraliżu systemu transportu kolejowego w wyniku strajku zmusiły rząd i spółki kolejowe do podjęcia realnych działań. Hiszpańskie porozumienie pokazuje tym samym, że kwestie bezpieczeństwa zyskały polityczną wagę dopiero wtedy, gdy stały się problemem publicznym i systemowym, a nie wyłącznie przedmiotem wewnętrznych ostrzeżeń pracowniczych.

Co to oznacza dla polskiej kolei?

Hiszpański przykład dowodzi również tego, że realne decyzje dotyczące bezpieczeństwa kolei zapadają wyłącznie pod silną presją pracowników. Dopiero wówczas głos maszynistów i innych kolejarzy przestaje być traktowany jako kosztowna fanaberia, a zaczyna być postrzegany jako element systemu bezpieczeństwa państwa.

Porozumienie zawarte w Hiszpanii powinno zatem zostać potraktowane jako ostrzeżenie przed, niestety charakterystyczną dla Polski, polityką reagowania dopiero po fakcie – dodajmy, często tragicznym. W tym kontekście pojawia się oczywiście pytanie o sytuację w naszym kraju. Czy także u nas dialog o bezpieczeństwie kolei ma rozpocząć się dopiero po takiej hekatombie jak w Hiszpanii, czy też możliwe jest podjęcie go wcześniej – na etapie ostrzeżeń, analiz i postulatów pracowniczych, które przedstawiciele Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce od lat konsekwentnie podnoszą?

Przypominamy – odpowiedzialność spoczywa na instytucjach publicznych!

Zamiast czekać na tragiczny wstrząs, należy potraktować głos pracowników kolei jako partnera w rozmowie o bezpieczeństwie systemu.

Pytanie brzmi, czy po stronie podsekretarza stanu Piotra Malepszaka, odpowiedzialnego za kolej, znajdzie się gotowość do takiego dialogu zanim zostanie on wymuszony przez wydarzenia, których wszyscy chcielibyśmy uniknąć.